Kormoran

Wnętrze, do którego wraca się bez pośpiechu…
Kormoran to drewniany domek dla maks. 8 osób – stworzony na wyjazdy, w których najważniejsze rzeczy dzieją się między ludźmi, nie w planie dnia. Wchodzisz do środka i od razu czujesz, że to przestrzeń do bycia razem.
Salon płynnie łączy się z aneksem kuchennym i bardzo szybko staje się centrum wszystkiego — porannej kawy, śniadań bez zegarka i wieczorów, które przeciągają się „jeszcze chwilę”.
Kuchnia jest w pełni wyposażona, ale nie narzuca tempa. Możesz gotować, możesz tylko coś podgrzać — tu naprawdę nie trzeba się spieszyć ani starać „za bardzo”.
Dwie sypialnie dają dokładnie tyle prywatności, ile potrzeba. Z jednej strony wspólny wyjazd, z drugiej — moment ciszy, kiedy chcesz po prostu zniknąć na chwilę.
Łazienka jest prosta i funkcjonalna — taka, o której się nie myśli, bo wszystko działa tak, jak powinno.
I jest jeszcze taras. Nie jako dodatek, tylko naturalna część tego miejsca. To tam dzień zaczyna się najczęściej — spokojnie, bez planu. I tam też wracacie wieczorem, kiedy rozmowy robią się dłuższe, a czas trochę się rozciąga.
Na zewnątrz — gdzie wszystko dzieje się samo…
Wystarczy zrobić kilka kroków i nagle okazuje się, że nic nie trzeba organizować. Dzieci? – Bardzo szybko znajdują swój rytm — plac zabaw z huśtawkami, zjeżdżalniami, piaskownicami, trampoliną i drewnianym domkiem na słupkach robi robotę od razu. Znikają tam na długo. I są dokładnie tam, gdzie chcą być.
Dorośli? – Grill, rozmowy, śmiech i to przyjemne poczucie, że nic nie goni.
Na miejscu do dyspozycji są dwie wiaty:
- biesiadna (do 25 osób), stworzona do długich wieczorów przy wspólnym stole i prostych grach, które nagle wciągają bardziej niż powinny,
- rekreacyjna z bilardem i piłkarzykami — trochę luzu, trochę rywalizacji, dużo śmiechu.
Jest też coś, co spina te dni w jedną całość — ognisko organizowane przez właścicieli (jedno w cenie pobytu). Bez przygotowań, bez planowania. Po prostu przychodzicie i siadacie razem.
Kilka kroków dalej czeka jezioro Ublik Wielki.
Masz do dyspozycji:
- kajaki, łódki i rowery wodne,
- pomost, który bardzo szybko staje się miejscem na „jeszcze chwilę nad wodą”,
- plażę z boiskiem do siatkówki.
I w pewnym momencie orientujesz się, że dzień układa się sam. Bez planu. Bez pośpiechu. Dokładnie tak, jak powinien wyglądać odpoczynek.







